Przejdź do treści głównej
Menu Menu
Konto Konto
Dwa Borsuki
Ulubione Ulubione
0
Koszyk
0
Koszyk
Szukaj
Menu Menu
Koszyk Koszyk
0
Ulubione Ulubione
0
Konto Konto

O nas

Historia Dwóch Borsuków i Pasji do Tworzenia Unikatowych Produktów Upcyclingowych

Witajcie w świecie Dwóch Borsuków – miejscu w Warszawie, gdzie kawałki materiałów zyskują drugie życie, a funkcjonalność spotyka się z unikatowym designem. Nasza historia to opowieść o dwóch „Borsukach”, Wojtku i Sebastianie, którzy z przypadku i pasji stworzyli coś wyjątkowego, specjalizując się w akcesoriach zero-waste i handmade.

Skąd wzięły się Borsuki?

Zaczęło się dość naturalnie, od przezwiska nadanego nam przez znajomych. Wojtek ma na brodzie charakterystyczne białe pasmo włosów, niczym borsuk, a skoro tworzymy duet, to stało się jasne – jesteśmy Dwoma Borsukami! To proste, ale zapadające w pamięć miano idealnie oddaje nasz charakter i chęć bliskości z naturą – w końcu tworzymy z tego, co już istnieje, w duchu upcyclingu i recyklingu tkanin.

Nasze korzenie – od sprzedaży karniszy do kreowania plecaków z recyklingu.

Zanim powstały Dwa Borsuki, każdy z nas wnosił do projektu swoje unikalne doświadczenia. Sebastian, jako handlowiec w branży dekoracji wnętrz, doskonale znał rynek tkanin i miał cenne kontakty z pracowniami krawieckimi, które generowały mnóstwo ścinków – nasz przyszły surowiec! Wojtek natomiast, z doświadczeniem w grafice marketingowej i fotografii, wniósł do zespołu niezwykłe wyczucie estetyczne, które dziś wykorzystuje do komponowania wzorów i tekstur. To właśnie te różnorodne perspektywy pozwoliły nam spojrzeć na resztki materiałów nie jak na odpad, lecz jako na bezcenny skarb, pozwalający ratować tkaniny przed wysypiskiem.

Moment przełomowy – kiedy hobby stało się biznesem eko-przyjaznym.

Pamiętamy ten moment – to były nasze pierwsze targi, na których nasza oferta odniosła prawdziwy sukces komercyjny. Wcześniej nasze plecaki i nerki trafiały głównie do znajomych i ich znajomych. Ale to właśnie na targach, gdy zobaczyliśmy, jak obce nam osoby reagują na nasze produkty, poczuliśmy, że to ma sens. Ludzie chcieli mieć nasze rzeczy! To był punkt zwrotny, który utwierdził nas w przekonaniu, że nasza pasja może stać się czymś więcej niż rękodziełem – może stać się marką eco-friendly.

Od prostoty do perfekcji – ewolucja naszych unikatowych plecaków.

Pierwsze workoplecaki były proste, z jedną kieszenią, uszyte z przypadkowych dodatków. Baliśmy się używać niestandardowych tkanin. Dziś każdy plecak to małe dzieło sztuki – dwie zewnętrzne kieszenie na suwak, kieszeń w podszewce, usztywniany dół. Nauczyliśmy się rozpoznawać tkaniny, które sprawdzą się na lata, a także dobierać sprawdzone dodatki, takie jak sznury i suwaki. Od roku w naszej ofercie znajdziecie również plecaki z prostymi haftami, które dodają im jeszcze więcej uroku. Jesteśmy dumni z naszych unikatowych torebek i akcesoriów.

Borsuki w akcji – jak dzielimy się pracą?

Każdy z nas ma swoje pole działania, które idealnie się uzupełniają. Wojtek to nasz esteta – odpowiedzialny jest za sortowanie tkanin, tworzenie kombinacji kolorystycznych i przygotowanie zdjęć, a także za kontakt z klientami detalicznymi i koordynację zamówień indywidualnych. Sebastian to nasz inżynier i wykonawca – projektuje produkty od strony technicznej, przygotowuje wykroje, a przede wszystkim szyje. To on odpowiada również za pozyskiwanie tkanin, zakup pasmanterii i ogarnianie zleceń biznesowych. Dzięki temu podziałowi praca idzie sprawnie, a każdy produkt jest dopracowany w najmniejszym detalu.

Nasze „ulubione” wpadki – nauka przez doświadczenie w handmade upcycling.

Pamiętamy zabawną sytuację, kiedy przez przypadek pomieszaliśmy wykrojone elementy na torbę, a Sebastian zszył z nich plecak. Efekt był… przedziwny! Ale zabraliśmy go na targi, choć bez większych nadziei. Ku naszemu zaskoczeniu, co chwilę ktoś się nim interesował. Po targach odezwała się do nas dziewczyna, która nie mogła przestać o nim myśleć i chciała go kupić. Kupiła! I przez jakieś dwa lata wysyłała nam zdjęcia w tym plecaku z różnych zakątków świata. To pokazuje, że nawet z „błędów” rodzą się niepowtarzalne historie, a zadowolenie klienta to dla nas największa nagroda w tworzeniu przedmiotów z odzyskanych materiałów.

Największe satysfakcje – od prestiżu do codziennych widoków.

Tych momentów było wiele! Bez wątpienia największym wyróżnieniem jest dla nas współpraca z Narodową Galerią Sztuki Zachęta, gdzie nasze produkty po raz pierwszy trafiły do jej księgarni. Realizowaliśmy też projekty dla kilku znanych marek. Ale prawdę mówiąc, największą radość sprawia nam widok naszego plecaka czy nerki na ulicy, u zupełnie obcej osoby. Albo gdy znajomi dają nam znać, że na wakacjach poznali fajnych ludzi, bo zwrócili uwagę na nasz produkt. To utwierdza nas w przekonaniu, że tworzymy rzeczy, które żyją i podróżują razem z Wami.

Dlaczego szyjemy z resztek? Nowe życie dla tkanin z recyklingu

To, co nas najbardziej cieszy w szyciu z resztek, to właśnie moment, kiedy widzimy, że nasze produkty są używane. Tkaniny, które do nas trafiają, są niezwykle różnorodne – od zwykłej drukowanej bawełny po ekskluzywny żakard, często sygnowany znanymi nazwiskami. Wszystkie traktujemy z takim samym szacunkiem. Dajemy im nową, bliższą ludziom formę, pokazujemy ich wzór i fakturę. To jak układanie puzzli – z wielokolorowej masy wyłaniają się konkretne rzeczy. Front plecaka może pochodzić z ekskluzywnego salonu na Żoliborzu, dół z Mokotowa, a podszewka to tkanina z początku lat 2000, którą dostaliśmy od znajomych. To właśnie ta historia, ukryta w każdym kawałku, sprawia, że nasze ręcznie robione akcesoria są tak wyjątkowe.

Nasze wartości – jakość, lokalność i odpowiedzialność zero waste

Chcemy tworzyć rzeczy z tego, co jest dostępne, tak aby były estetyczne, trwałe i funkcjonalne. Nie robimy sztuki dla sztuki. Staramy się wsłuchiwać w potrzeby naszych klientów i czujemy się osobiście odpowiedzialni za produkt, który im oferujemy. Ważna jest dla nas również konsekwencja – nie idziemy na skróty, żadnego greenwashingu!

Czego świadomie nie robimy? Unikatowość ponad masowość

Każdy produkt pod marką Dwa Borsuki powstaje tylko w jednym egzemplarzu. Chcemy, aby nasi klienci mieli pewność, że otrzymują unikatowy produkt. Świadomie unikamy natomiast stosowania materiałów, które źle się starzeją, takich jak skaj (tzw. ekoskóra – ani eko, ani skóra) czy używane banery. Choć jest zainteresowanie tego typu materiałami, w naszej ocenie nie są zbyt trwałe, a my chcemy udzielać na nasze produkty dwuletniej gwarancji.

Jakość i zaangażowanie społeczne

Nasi klienci wracają do nas i polecają nas swoim znajomym, co świadczy o jakości i funkcjonalności naszych produktów. Każdy nasz produkt opatrzony jest małą tęczową wszywką. To nasza deklaracja wsparcia dla społeczności LGBTQIA+ – nie jest to dekoracja ani chwyt marketingowy. To sygnał, że przy zakupie wybranych produktów klienci mogą otrzymać rabat w zamian za wsparcie dowolnej, tęczowej organizacji. Chcemy, aby nasza marka była postrzegana jako zaangażowana społecznie.

Przyszłość Dwóch Borsuków – slow life i lokalne inspiracje

Bliski jest nam styl slow life. Nie marzymy o wielkiej fabryce, która będzie przerabiała tysiące ton tekstyliów rocznie. Raczej chcielibyśmy inspirować do działania lokalnie. W Warszawie działa kilka marek, które podobnie jak my, wykorzystują resztki tkanin – czy to odzieżowych, czy dekoracyjnych. Działamy lokalnie i wzajemnie się wspieramy. Byłoby wspaniale, gdyby więcej ludzi rozejrzało się wokół siebie i zastanowiło się, co mogą zrobić dla nas wszystkich – dla planety, środowiska, społeczności. Dwa Borsuki to projekt, który nie zaczął się od rysunków plecaków czy nerek, a potem szukania materiałów. Było odwrotnie – zastanowiliśmy się, co możemy zrobić ze ścinkami, które były dla nas dostępne, i co potrafimy z nimi zrobić. Dużo satysfakcji dają nam warsztaty, na których pokazujemy, jak pracujemy i uczymy podstaw szycia, ale najbardziej cenimy sobie te momenty organicznej pracy z tkaninami.

Oprogramowanie sklepu internetowego Sellingo.pl